U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

poniedziałek, 24 lipca 2017

Fikuśny Vlkolínec na Słowacji

  Znowu bardzo bardzo spontanicznie (jesteśmy królami spontanu tego lata). Wybraliśmy się zwiedzać wieś Vlkolínec, kilka km od miasta Rużomberk na Słowacji. Jest to żywy skansen, rezerwat historyczny wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, położony na wysokości 718 m n.p.m. na przedgórzu Wielkiej Fatry. Vlkolínec słynie z XIX-wiecznych wiejskich chat, których zachowało się do teraz 45 sztuk. Drewniane, kryte gontem, ze ścianami pokrytymi gliną, pomalowanymi w miłe dla oka pastelowe kolory. Nad wsią wznosi się góra Sidorovo, 1099 m n.p.m. W chatach toczy się normalne życie i mieszkają całkiem współcześni ludzie. Acha, żeby wejść na teren, trzeba w kasie uiścić opłatę.

 Ale zanim spacerek po Vlkolíńcu, będzie wycieczkowa stylówa. Żeby ci, których interesują tylko ciuchy, mieli z głowy i nie musieli się męczyć, oglądając co innego ;) Wyszło fikuśnie. Tak jak miało :) :)

 
fikuśne wdzianko - sh/Red Herring/ było w TYM poście
sukienka Chrabąszczowa po dwóch przeróbkach - lokalny sklep/była TU
sandały - jakiś sklep w necie/trzeci sezon
plastikowa biżu - z zasobów
torebkoszyk - pamiątka z wakacji sprzed dwudziestu paru lat

Wdzianko ma równie fikuśną podszewkę:

Vlkolínec na Słowacji:
 Całą wioskę wspinamy się pod górkę:
Dowód, że ałtfit działa w terenie:
Stare i nowe:
System nawadniający:
Chwilowa przerwa w zwiedzaniu, relaks i widoczki:
I wracamy w dół:
 Jesteśmy na placym głównym wioski, z drewnianą dzwonnicą z 1770r:
Zapuszczamy się w kolejną uliczkę:
Opuszczamy Vlkolínec: 
Schodzimy w dół, na mini-parking, podziwiając widoki:
     
  Ostatni rzut oka na górę Sidorovo:
  Kierujemy się na drogę do Rużomberk:
  I tyle ;)